Zaproszenie na „Wieczór Ormiański”

Zapraszamy na niezwykły koncert. Na Scenie Ołtarzew wystąpi „Kamil Radzimowski Band”.

Kamil Radzimowski śpiew, duduk ormiański – instrument dęty drewniany pochodzący z Armenii, którego brzmienie przypomina saksofon, flażolet, zwany polskim flecikiem, czy oud – instrument strunowy nazywany lutnią arabską bądź perską,

Mateusz Chmielewski (akordeon klawiszowy),

Kamil Maxymilian Kukla (perkusja),

Kamil Kucharczyk (instrumenty klawiszowe)

Usłyszą Państwo muzykę żydowską, bałkańską, ormiańską oraz własne kompozycje Kamila Radzimowskiego. Po koncercie będzie możliwość zakupu płyt CD z nagraniami utworów w wykonaniu Kamila Radzimowskiego.

Posłuchajcie kompozycji „Armeńska nostalgia” w wykonaniu Kamila Radzimowskiego oraz jego spot promocyjny „Duduk Wszechświat”.

Duduk

Za Wikipedią:

Duduk – instrument dęty drewniany z podwójnym stroikiem, pochodzący z Armenii, wyrabiany zazwyczaj z drewna moreli. Ma ciepłe, nosowe brzmienie zbliżone do saksofonu.

Popularny na terenie Bliskiego Wschodu. Duduk posiada ponad 1500-letnią tradycję (według innych źródeł nawet 3000 lat), i choć najpewniej swoje pochodzenie zawdzięcza Ormianom, jest także ważnym elementem kultury tureckiej, gruzińskiej i azerskiej. W samej Armenii istnieją specjalistyczne uczelnie, uczące jedynie gry na tym instrumencie.

Popularny w muzyce filmowej lat 90. końca XX i początku XXI wieku. Duduk wykorzystano m.in. w ścieżkach dźwiękowych filmów Ostatnie kuszenie Chrystusa, Gladiator, Ronin, oraz Król Artur. Jest też użyty w albumie „Liczy się każdy dzień” zespołu TGD, w albumie „Trasa” zespołu Deus Meus oraz w IV akcie Symfonii Orca – Serj’a Tankiana.

Niekwestionowanym i najwybitniejszym mistrzem tego instrumentu jest Dżiwan Gasparian.

Muzyka wykonywana na duduku przez Kamila Radzimowskiego jest wykorzystywana, za zgodą wykonawcy, w Misteriach ulicznych w Ożarowie Mazowieckim.

 Kamil Radzimowski – Polak grający na duduku

W grudniu 2016 roku Kamil Radzimowski opowiadał na antenie Polskiego Radia dlaczego gra na duduku.

Jego historia liczy ponad tysiąc, a według niektórych źródeł nawet ponad trzy tysiące lat. Duduk to drewniany instrument dęty wywodzący się z Armenii i przypominający swoim wyglądem flet. Kamil Radzimowski to jeden z nielicznych, jeśli nie jedyny Polak, który na nim gra. W „Rozmowie kulturalnej” opowiedział o historii instrumentu i o tym, jak rozpoczęła się jego przygoda z dudukiem.

04.12.16 Kamil Radzimowski: Poza dudukiem nie ma na świecie innego instrumentu, który może wprowadzić w niezwykły nastrój nostalgii (…)

Kamil Radzimowski Foto: facebook.com/KamilRadzimowskiDuduk/

Mimo tego, że swoje pochodzenie duduk zawdzięcza Ormianom, jest także ważnym elementem kultury tureckiej, gruzińskiej i azerskiej. W Polsce praktycznie nieznany. Technikę gry na tym instrumencie opanował Kamil Radzimowski, na co dzień organista w kościele dominikanów na warszawskim Służewie.

– Na duduk natknąłem się w Moskwie. Będąc w jednej z tamtejszych restauracji usłyszałem brzmienie tego instrumentu, który z miejsca mnie zauroczył. Najważniejsze przy grze na duduku są emocje artysty. Sprawą drugorzędną jest technika. W czasie występu integracja z instrumentem jest tak duża, że czasami wydaje mi się, że melodia z niego płynąca jest moim głosem – powiedział muzyk.

Kamil Radzimowski zaznaczył, że w nauce gry na duduku kluczowa jest cierpliwość i samozaparcie. Podkreślił, że instrument wymaga od grającego ogromnego wysiłku fizycznego. We wczesnej fazie nauki, z powodu potrzeby mocnego wdmuchiwania, można nawet zemdleć. Jednak gość Polskiego Radia 24 przyznał, że warto poświęcić się, by odkryć piękno kryjące się w duduku.

Z Kamilem Radzimowskim rozmawiała Kinga Najkowska.

Armenia, Ormianie

Rok 2015 poświęcony był obchodom w Polsce setnej rocznicy ludobójstwa Ormian, Asyryjczyków i Greków pontyjskich przez Turków realizujących politykę Genocydu – czyli unicestwienia fizycznego grupy etnicznej manifestującej swoją odrębność kulturową. Zbrodnia ta, do dziś nie rozliczona pochłonęła 1,5 miliona ofiar, głównie chrześcijan.

Ordynariuszem Armenii, Gruzji, Rosji i Europy Wschodniej dla Ormian katolików jest  J.E. Abp Rafael Minassian.

W Polsce kardynał Kazimierz Nycz jest ordynariuszem katolików obrządku ormiańskiego. Wydał on dekret powołujący na patrona katolików ormiańskich w Polsce św. Grzegorza z Nareku, biskupa i 36.Doktora Kościoła. Wspomnienie jest obchodzone zgodnie z martyrologium rzymskim 27 lutego.

Ambasadorem Republiki Armenii w Polsce jest Edgar Ghazaryan.

W Polsce działa Fundacja Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich oraz Ormiańskokatolicka parafia centralna w Warszawie.

W 2015 roku światowej sławy polski kompozytor i dyrygent Krzysztof Penderecki, który wychował się w rodzinie o ormiańskich korzeniach skomponował specjalny utwór upamiętniający 100. rocznicę ludobójstwa. Został on wykonany po raz pierwszy w Nowym Jorku w trakcie rocznicowych obchodów.

Chaczkar

Ormianie od wieków upamiętniają ważne wydarzenia historyczne i czczą pamięć swoich zmarłych przez wystawianie chaczkarów – kamieni krzyżowych czyli kamiennych płyt wotywnych z płaskorzeźbionym motywem krzyża. Symbolizuje on Drzewo Życia a według ormiańskich legend miał zakwitnąć po ukrzyżowaniu na nim Chrystusa. W Polsce mamy 6 chaczkarów w miejscowościach skupiających Ormian starej i nowej emigracji. Są chaczkary w Krakowie, Elblągu, Klębarku Wielkim koło Olsztyna, Wrocławiu, Gdańsku i powstały w 2014 roku chaczkar w Warszawie. Wszystkie upamiętniają ofiary rzezi sprzed stu lat. Podkreślają też przyjaźń między narodem polskim i ormiańskim, która trwa od blisko siedmiu wieków. Polskie chaczkary mogą Państwo obejrzeć w galerii pod tekstem.

Budując nowe chaczkary w Polsce Ormianie upamiętniają też wszystkich zmarłych rodaków, których groby pozostały lub zostały zmiecione przez wicher historii na wschodnich kresach Rzeczypospolitej, księży ormiańskokatolickich wywiezionych przez NKWD na Syberię, ofiary mordów Ormian i Polaków przez ukraińskich nacjonalistów z UPA w Kutach w Karpatach Wschodnich (19-21.04.1944 r.), w Baniłowie nad Czeremoszem na Bukowinie (15-20.01.1945 r.) i w innych miejscowościach kresowych.

Ormianie mają świadomość, że wymordowanie 1,5 mln ich rodaków w 1915 roku nie jest sprawą tylko ich narodu.

Chcieliby aby hekatomba Ormian nie poszła na marne i była znakiem przestrogi w czasach powracających nienawiści etnicznych, prześladowań religijnych, odradzania się skrajnych nacjonalizmów i chęci zawładnięcia światem. Ofiara Ormian z początku XX wieku, nie potępiona, nie rozliczona, nie napiętnowana przez światowe rządy dała początek również bezkarnym aktom straszliwego terroru: na Polakach w celu zdobycia „przestrzeni życiowej”, na żydach w celu rozwiązania „kwestii żydowskiej”, podczas określania tożsamości ukraińskiej, na chrześcijanach w Afryce, Syrii i Iraku z powodu nietolerancji religijnej i krzewienia brutalnej formy islamu.

Stan zagrożenia chrześcijan na świecie, choć częściowo obrazuje uaktualniany co roku Światowy Indeks Prześladowań, prowadzony przez międzynarodową organizację katolicką Open Doors. W rankingu znajduje się 50 krajów, w których chrześcijanie są obecnie najbardziej prześladowani i dyskryminowani.

Zachęcamy też Państwa do przeczytania wywiadu z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim (Tadevos Vartapet Isahakian Zaleski), duszpasterzem ormiańskim, który miał miejsce w 2001 roku – roku 1700 rocznicy przyjęcia przez Ormian chrześcijaństwa i uczynienia go religia państwową.

Polecamy również obszerną publikacje na stronach Biblioteki Uniwersyteckiej KUL w Lublinie zatytułowaną „Ormiański Kościół Katolicki na dawnych ziemiach polskich”.

Chaczkary w Polsce

Gdańsk

Klebark Wielki k. Olsztyna

Wrocław

Warszawa

Kraków

Elbląg

 

 

Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *